Mroźnie, ale klimatycznie - tak było na ślubie Moniki i Sebastiana, którym zacząłem tegoroczny sezon ślubny

Jeszcze kilka lat wstecz dało się zauważyć że narzeczeni planując ślub biorą pod uwagę jedynie terminy w których jest ciepło i można się spodziewać ładnej słonecznej pogody. Jako fotograf z kilkuletnim doświadczeniem zauważyłem, że ten trend uległ zmianie. Młodzi sugerują się różnymi względami, często finansowymi, owszem, ale nie zawsze.

Monika i Sebastian postanowili wybrać sobie nietypowy termin, tuż po nowym roku. Mroźny zimowy klimat okraszony jeszcze świątecznymi akcentami dodawał uroku ceremonii ślubnej, którą rozgrzewała miłosna aura. Temperatura bowiem spadła wtedy do prawie -15 stopni, czego wielu gości weselnych się nie spodziewało.

Mimo warunków jakie panowały na dworze i w kościelnych murach Para Młoda była pełna radości. Fotoreportaż z ich wyjątkowego dnia, na pewno będzie świetnie się oglądać w te upalne dni, które teraz nam doskwierają.

Uwieńczeniem tego pięknego dnia był plener ślubny, który wykonaliśmy nad Bałtykiem. Póki co zapraszam do obejrzenia zdjęć z reportażu ślubnego Moniki i Sebastiana.

Leave a Comment

a